Te krótkie historie są odzwierciedleniem bardzo częstych konsultacji w gabinecie dermatologicznym. Nie są to nadzwyczajne historie.
"Pewien pacjent przyszedł do mnie na konsultację, namawiany od wielu miesięcy przez swoją żonę. Zaniepokoiło ją bowiem duże znamię znajdujące się między ramionami, które przeszkadzało pacjentowi
. Znamię to było zupełnie niegroźne, ale chciałem zbadać całą skórę pacjenta, w tym podeszwę stopy. Pacjent nie był zadowolony po tym jak poprosiłem go o zdjęcie skarpetek. Miał on jednak typowy przypadek czerniaka pod łukiem stopy, którego nigdy nie widział. Historia ta ilustruje jak ważne jest przeprowadzanie badania całego ciała. Zmiany skórne, które niepokoją pacjentów to nie zawsze te, które niepokoją dermatologów."
"Młody mężczyzna po dwudziestym roku życia przyszedł do mnie na konsultację. Ten uprawiający surfing mężczyzna o blond włosach i niebieskich oczach wyjaśnił, że latem przebywa na słońcu w stroju kąpielowym nie stosując ochrony przeciwsłonecznej. Był zupełnie nieświadomy ryzyka na jakie naraża swoją skórę
. Ponieważ jego siostra przebyła operację usunięcia czerniaka, rodzina namówiła go do konsultacji. Badanie skóry przebiegało normalnie, ale pozwoliło mi wyjaśnić temu młodemu sportowcowi na jakie ryzyko jest narażony surfując bez odpowiedniej ochrony skóry. Dzisiaj spędza on nadal swoje wakacje na desce, ale wie już w jaki sposób skutecznie chronić się przed szkodliwym działaniem słońca."
"Na konsultację przyszła bardzo zaniepokojona pacjentka. Pod kolanem miała podrażnioną brązową zmianę skórną, która powodowała uczucie swędzenia, przez co pacjentka przekonana była iż jest to czerniak
. Po prostym badaniu, potwierdziłem łagodny stan tej zmiany, co zweryfikowałem za pomocą dermoskopu. Była to podrażniona brodawka łojotokowa, bardzo częsta i niegroźna zmiana skórna. Badanie u dermatologa nie jest wyłącznie w celu przeprowadzenia diagnozy raka, ale również po to, aby uspokoić pacjenta oraz ewentualnie usunąć zmiany nieestetyczne lub drażniące."